Wczoraj, o godzinie 6.15 rano, lokalnego czasu, SolarImpulse, samolot napędzany wyłącznie energią słoneczną, wznowił misję przelotu dookoła świata. SolarImpulse jest teraz w trakcie lotu z Hawajów, gdzie w ostatnich miesiącach jego załoga naprawiała usterki i prowadziła testowe loty, do Mountain View w Kalifornii, gdzie ma wylądować 23 kwietnia.

Samolot SolarImpulse w misji przelotu dookoła świata jest pilotowany na zmianę przez Szwajcarów Bertranda Piccarda oraz André Borschberga. Tym razem za sterami słonecznego samolotu zasiadł Piccard.

Podczas  mojego przelotu balonem w 1999 roku, siedem dni, które spędziłem nad Pacyfikiem, było najbardziej nerwowych i niespokojnych. W przypadku SolarImpulse przelot powinien potrwać trzy dni, jednak tym razem będę sam w kokpicie, więc intensywność nie będzie mniejsza. Każdego ranka masz niepewność, ile energii zostało w bateriach – komentował przed startem Piccard.

Poprzedni etap w misji przelotu dookoła świata samolotem napędzanym wyłącznie energią słoneczną został zrealizowany w lipcu 2015 r. Wówczas André Borschberg dokonał przelotu z Japonii na Hawaje, pokonując 8,9 tys. kilometrów i spędzając w powietrzu 120 godzin.

W ubiegłym roku pokazaliśmy, że SolarImpulse jest w stanie spędzić w powietrzu pięć dni i pięć nocy bez przerwy. Teraz chcemy kontynuować przelot dookoła świata i pokazać, że te technologie można wykorzystać nie tylko w powietrzu, ale także na ziemi – komentował André Borschberg.

Po wykonaniu ostatniego przelotu na Hawaje misja słonecznego samolotu została wstrzymana. Baterie magazynujące energię w SolarImpulse przegrzały się, a system mający je chłodzić okazał się niewystarczająco skuteczny. Mimo, że lot na Hawaje zakończył się sukcesem, awaria baterii uniemożliwiła kontynuowanie podróży SolarImpulse podczas następnego etapu.

Zespół SolarImpulse zapewnia, że przerwę w misji słonecznego samolotu wykorzystano na usprawnienie systemu chłodzenia baterii, które magazynują energię wygenerowaną dzięki ogniwom słonecznym umieszczonym na poszyciu samolotu.

Jak do tej pory SolarImpulse pokonał już połowę swojej trasy dookoła świata. Przelot na Hawaje był jej ósmym etapem. Pierwszy etap, czyli przelot z Abu Dhabi do Muscatu w Omanie, odbył się w marcu 2015 r. Samolot pilotowany na zmianę przez Szwajcarów Andre Borshberga i Bertranda Piccarda ma jeszcze do pokonania m.in. Atlantyk. Ostatnim etapem ma być przelot z Hiszpanii do Abu Dhabi.

W konstrukcji samolotu Solar Impulse 2 wykorzystano ponad 17 tys. ogniw fotowoltaicznych. Samolot ma lecieć na średniej wysokości 5,8 tys. metrów, z prędkością około 50-100 km/h. W nocy samolot jest napędzany dzięki energii zgromadzonej w bateriach litowo-jonowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *